Wyprawa do Puszczy – dzień 2: Smoki

Dzień drugi zaczynamy od przejażdżki po okolicy. Niestety nie udaje nam się rano spotkać żadnych żubrów. Postanawiamy zatem pofotografować srogdą białowieską zimę. Dla mnie, mieszkańca polskiego bieguna ciepła – Wrocławia, taka zima to coś pięknego. W pewnym momencie czuję, że coś się na nas patrzy. Obracam się, a w jednym z pobliskich gospodarstw siedzi mała czarna, napuszona kulka z wielkimi, zielonymi ślepiami i wbija w nas swój przenikliwy wzrok. Kociak okazuje się idealnym modelem do zdjęć. Po chwili dołącza do niego drugi i razem wdzięcznie pozują przed obiektywem. Nie przyjechaliśmy jednak na zdjęcia kotów do Puszczy. Wsiadamy do auta i ruszamy w poszukiwaniu naszych największych ssaków. Planując wyprawę zastanawiałem się, czy uda mi się sfotografować żubry w kontrze. Już od dawna chodziły mi po głowie kadry ciemnych sylwetek z buchającą parą wydobywającą się z nozdrzy. Pytanie, w jaki sposób zrobić takie zdjęcie? Okazuje się, że aby zrealizować plan, który sobie zamierzyłem, musi być spełniony szereg warunków. Pogoda jest tu podstawowym czynnikiem. Wiadomo, słońce ma być nisko nad horyzontem – albo tuż po wschodzie, albo tuż przed zachodem. Dodatkowo musi być bardzo zimno z jednocześnie dużą wilgotnością. Tylko wtedy zobaczymy parę przypominającą ognisty smoczy podmuch. Jakby tego było mało, to równie istotne […]

Wyprawa do Puszczy – dzień 1: Żubry i jelenie

Na początku tego roku pojechałem na długo wyczekiwaną wyprawę do jednego z najdzikszych zakątków Polski – Puszczy Białowieskiej. Z powodu studiów nie miałem zbyt dużo czasu na wyjazd, musiałem ograniczyć ilość dni do minimum, wykorzystując przy tym na maksa czas na fotografowanie. Śledziłem więc prognozy pogody, czekając na siarczyste mrozy, które zapowiadali na początku stycznia. W końcu nadeszły – temperatura odczuwalna poniżej -30°C – to jest to!! Długo nie czekam, szybki telefon do kolegi Kamila, jedziemy!     Na początku myślałem, że pojadę samochodem, jednak sprawdziłem także ceny lotów z Wrocławia do Warszawy. Ku mojemu zdumieniu bilet na kilka dni przed odlotem kosztował całe 12,99zł 😀 Długo się nie namyślałem i koniec końców poleciałem samolotem. Był jednak pewnie mały problem…